Zdaniem prezesa PiS – Jarosława Kaczyńskiego – Tusk zachowuje się jak nieznośne dziecko w supermarkecie. Wrzuca do koszyka coraz to nowe towary, ale przyjdzie taki moment, kiedy trzeba będzie za nie płacić. Z portfeli wszystkich z nas. Donald Tusk będzie sięgał do naszych portfeli z braku wizji. Ten rząd zadłuża Polskę. Zagraża naszej przyszłości. Panu Jarosławowi dziękujemy za tak wspaniałą troskę o nas, jako o obywateli Polski, a także naszą przyszłość, jednakże ( tu zaznaczam aby uciszyć wyzwiska – z przekonaniami bliżej mi do prawicy ) jaki pomysł PiS wprowadził w życie? Stare przysłowie przytaczane w którymś z poprzednich wpisów – krowa która dużo muczy mało mleka daje – można bez problemu odnieść do obecnie dominujących partii politycznych. O ile PiS znany jest z dużej ilości pomysłów (jedynie) dość kontrowersyjnych poprawek co do obecnie panującego ustroju, o tyle PO rusza tyłek i stara się coś robić. Jeżeli mówimy już o kwestii zadłużania Państwa – niestety, wiemy że wszystko ( a tym bardziej zmiany ) kosztują, a za darmo można najwyżej dostać w twarz. Jeżeli Pan Jarosław chciałby zatroszczyć się o obywateli i fundusze naszego kraju – prosimy o wystąpienie z wnioskiem o obniżenie pensji posłów i całej ekipy rządzącej do – tu wykazujemy wspaniałomyślność – 1.5 średniej krajowej, oraz likwidację przejazdów rządowymi limuzynami na rzecz przewożenia ( oczywiście w asyście BOR’u ) ich prywatnymi autami. Dopuszczalne byłyby oczywiście zbiórki pieniężne wśród wyborców, jednakże cała nadwyżka mogłaby być kierowana np. na domy dziecka. Tego typu reforma skłoniłaby mnie z pewnością do głosowania na PiS jako partię naprawdę dbającą o interesy rodaków.
Wracając do tematu reform proponowanych przez PO ( z Donaldem Tuskiem na czele ) – nie licząc afery hazardowej będącej moim zdaniem zwykłą pomyłką, a także propozycji wprowadzenia rejestru stron ( na szczęście Panowie z PO poszli po rozum do głowy i wysłuchali internautów ) – zmiany proponowane i wprowadzane w życie przez PO nie budzą moich większych za strzeżeń. Mimo mieszanych uczuć do samej polityki – w wypadku premiera oraz osób “na świeczniku” – przynajmniej wiem, że podatki nie idą na pierdzenie w sejmowe ławy.
Zobacz również:
- Podejrzany ze staruszkami, a Kaczyński znów kandyduje. Gorące doniesienie z kraju mlekiem i miodem płynącego. Podejrzany w...
- Zazdrość – to ludzka rzecz Podskakiwanie wyżej, aby sięgnąć mikrofonu nie wyszło na dobre naszym...
- Kłopoty z przelotem? Okazuje się, że nie wszystko zawsze idzie po myśli premiera...
- Eutanazja i aborcja – nie w tym kraju Nagłaśniany ostatnio przez media problem Pani Barbary dotyczący jej prośby...
- Nowy spot PIS, czyli jak nie dać się propagandzie. W końcu doczekaliśmy się nowego spotu PiS'u - po zakończonej...