Ostatnie zamieszanie wokół budowy meczetu w Warszawie po raz wtóry skłoniło mnie do użycia wyszukiwarki, włączenia wiadomości oraz słuchania radia. O ile media publiczne starają się za wszelką cenę zachować poprawność polityczną, od czasu do czasu posługując się jednak ustami rządzących cytując ich wypowiedzi i uważając za swoje, o tyle prawdziwe opinie dotyczące codziennych spraw widoczne są jedynie w komentarzach na mniej znanych i obleganych forach. Pomijając wpisy cuchnące sieciowym trollem na odległość, oraz te mniej lub bardziej szczere okraszone wszelkimi znanymi ludzkości wulgaryzmami – można pokusić się o stworzenie drobnego przekroju prawdziwych poglądów ludzi.
Afera wokół budowy meczetu – pomysłu popieranego zarówno przez środowiska polityczne zbliżone do lewicowych, jak i feministki którym z kolei marzy się Warszawa pełna meczetów, natomiast tępionego przez osoby z okolic prawicy i bądź co bądź troszczących się o przyszłość – nagle ucichła. Wszystkie głosy za i przeciw nagle wsiąkły, pochłonięte przez wydarzenia codzienne, relacje z kolejnych wypadków, opadów śniegu i wstrząsów sejsmicznych. Zadziwia mnie fakt, jak w znanym na świecie kraju Katolickim, czy też chrześcijańskim ktokolwiek może zyskać zgodę na plucie w twarz powszechnie uznawanym i wyznawanym wartościom. Zanim usłyszę głosy krytyki chciałbym wyjaśnić iż przez “plucie w twarz” rozumiem wydanie zgody na budowę meczetu, w samej stolicy. Zarzuty islamofobii niestety możecie zachować dla siebie, tak samo jak nazywanie Islamu religią pokoju. Na większości stron Koranu znajdują się instrukcje ( miejscami okraszone dość ciekawymi opisami mogącymi zainspirować największych sadystów ) postępowania z “niewiernymi” – czyli – Chrześcijanami lub też.. ateistami. Swoją drogą – zdaniem “muslimów” ateizm jest gorszy od Chrześcijaństwa, tak więc osoby uważające się za tych pierwszych również nie mają powodów do radości, a wszystkich “innych” należy wraz z ich rodzinami wyciąć w pień.
Prawdziwy pokaz tolerancji i równouprawnienia którego domagają się od wszystkich krajów jest wspaniale widoczny we Francji – gdzie co roku miejsce fajerwerków sylwestrowych zajmują płonące auta. W tym roku Francuska policja zatrzymała, profilaktycznie 500 osób, czym zgarnęła na siebie potępienie Iranu oskarżającego władze o „pogwałcenie praw człowieka”. Zapomniano najwyraźniej o prawach mieszkańców Paryża do normalnego i spokojnego życia. Anglia z kolei postawiła na tworzenie dzielnic, w których mniejszości narodowe i religijne mogłyby żyć zgodnie ze swoimi standardami, bez ingerencji ze strony państwa. Po atakach w Londynie, okazało się jednak iż owe biedne i wiecznie pokrzywdzone i wymagające ciągłej pomocy ze strony władz enklawy stały się wylęgarniami terrorystów i przestępców. Potrzebujesz dowodów? Zerknij tu – 12 najbardziej poszukiwanych przez Scotland Yard , lub pozostali poszukiwani. Niestety i w tym wypadku walka o tolerancję i równouprawnienie przeradza się powoli w walkę o możliwość spokojnego życia “stałych” mieszkańców.
Czy to samo czeka Polskę?
Zobacz również:
- Zazdrość – to ludzka rzecz Podskakiwanie wyżej, aby sięgnąć mikrofonu nie wyszło na dobre naszym...
- Czy zniesienie celibatu jest możliwe? Celibat musi zostać zniesiony - twierdzi Hans Kueng w swoim...
- Polska – mamy pecha. Cały kraj łączy się w żalu i smutku po ofiarach...
- Świńska grypa w Polsce Od kilku dni świat obiegają niepokojące wiadomości. Podobno pandemia świńskiej...
- Dobre rady Microsoftu Microsoft - oprócz tradycyjnych wtorków, kiedy to wypuszcza na światło...